3 sty 2013

Wino z winogron czerwonych deserowych




Przepraszam za brak nowych wpisów mam nadzieję, że z nowym rokiem to się zmieni.

Początkiem września 2012 r. natrafiłem w sklepie na promocje czerwonych deserowych winogron, które notabene kosztowały mnie 0,99zł za kg. Postanowiłem zapełnić 30 litrową butle „Bożenę”.

Posłużyłem się już znanym przepisem ze strony: http://old.wino.org.pl/frames/index2.htm
Przepis na 10 l
wino 9%
wino 11% - 12%
wino 17%
5kg winogron
5,5kg winogron
6kg winogron
1,2kg cukru
1,5kg cukru
2,6kg cukru
6,5l wody
5,5l wody
5l wody
3g pożywki
3g pożywki
3g pożywki

Bazowałem na przepisie próbując osiągnąć ok. 15% co by mogło dłużej poleżeć w piwnicy.

Winogrona dokładnie obrałem i zmiażdżyłem (najlepszy okazał się tłuczek do ziemniaków)
Do miazgi dodałem środka o nazwie pektyny, które wspomagają w wydzielaniu się soku z owoców, a sama fermentacja w miazdze trwała 1,5 dnia w dwóch wiaderkach
Dymion znalazł swoje miejsce w pokoju
Po wstępnej fermentacji dokładnie przecedziłem sok i wlałem do baniaka. Gdy już odcisnąłem sok została mi sucha „pulpa”, wrzuciłem ją do dużego garnka i zalałem wodą doprowadzając do wrzenia. Gdy woda nabrała temperatury pokojowej wlałem do reszty soku w dymionie. Przez ten zabieg próbuje uzyskać więcej soku z owoców.



Po 3 miesiącach i 3 zlaniach przedstawię swoje spostrzeżenia a mianowicie:
Kolor bardzo klarowny dosyć taki delikatny różowy, chętnie dodam, że specyficznie subtelny.




Wino jest stosunkowo młode, bo ma ok 3 miesiące a jego najlepsze lata dopiero przed nim.
Miesiąc fermentacji
Po pierwszym zlaniu
Miesiąc po zlaniu
W smaku dość ciekawe, lecz na obecną chwilę nie powala z nóg. Na początku wykrywam dosyć słodki smak, lecz nagle przejawia się w dość mocny cierpko goryczkowy posmak, zostawiając w ustach dziwny smak plus mocny procent alkoholu, który nie jest odrębny. Na obecną chwile posiada jak dla mnie słabe walory smakowe, jednak z doświadczenia wiem że trzeba czasu by wino doszło do siebie.

3 komentarze:

  1. Strasznie nie klarowne jest to wino po pierwszym zlaniu. Przy pierwszym obciągu domowe wino powinno być ledwie mętne, tutaj wygląda jakbyś dopiero przerwał fermentacje w miazdze, a nie kończył burzliwą...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój aparat nie robi dobrych zdjęć w pomieszczeniu ale trzeba też zauważyć że jest to 30 l i światło nie przechodzi "do końca"

    OdpowiedzUsuń
  3. Cierpkawą goryczkę zwalcza mrożenie robię tak przy aronii

    OdpowiedzUsuń